Wznowienie postępowania podatkowego: organ nie może oceniać własnej decyzji – właśnie taki wniosek płynie ze sprawy rozpoznanej przez Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze. Organ odwoławczy uchylił decyzję Naczelnika Lubuskiego Urzędu Celno-Skarbowego i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Co istotne, zrobił to dlatego, że w postępowaniu pojawił się problem z bezstronnością osób prowadzących sprawę.
Decyzja ostateczna nie zawsze kończy spór
Wielu podatników uważa, że decyzja ostateczna zamyka sprawę. Tymczasem przepisy przewidują wyjątki. Właśnie dlatego Ordynacja podatkowa dopuszcza wznowienie postępowania podatkowego.
Podatnik może skorzystać z tego trybu między innymi wtedy, gdy:
- nie brał udziału w postępowaniu bez własnej winy,
- pojawiły się nowe istotne dowody,
- wyszły na jaw nowe okoliczności faktyczne,
- organ naruszył podstawowe zasady prowadzenia postępowania.
W opisywanej sprawie podatniczka złożyła wniosek o wznowienie postępowania zakończonego decyzją dotyczącą podatku VAT za kilka miesięcy 2020 roku.
Sprawa dotyczyła poważnych kwot
Spór nie miał charakteru drobnej nieścisłości. Przeciwnie, chodziło o bardzo wysokie kwoty podatku VAT wynikające z faktur wystawionych na rzecz spółki GP Production. Z tego powodu wynik postępowania miał dla podatniczki ogromne znaczenie finansowe.
Pełnomocnik strony podniósł dwa główne argumenty. Po pierwsze, wskazał, że podatniczka nie brała udziału w postępowaniu bez własnej winy. Po drugie, powołał się na nowe dowody i nowe okoliczności, które mogły mieć znaczenie dla sprawy.
Kluczowy spór dotyczył doręczeń
Jednym z najważniejszych problemów w tej sprawie były doręczenia pism. Organ twierdził, że skutecznie wysyłał korespondencję na adres wskazany wcześniej przez podatniczkę. Ponadto część przesyłek odebrał doradca podatkowy. W odniesieniu do niektórych pism organ powołał się także na tzw. fikcję doręczenia po awizowaniu.
Strona patrzyła jednak na sprawę inaczej. Wskazywała bowiem, że adres podany w toku kontroli celno-skarbowej nie powinien automatycznie służyć również w późniejszym postępowaniu podatkowym. Dodatkowo pełnomocnik zakwestionował prawidłowość części doręczeń oraz sposób pozostawiania awiza.
To bardzo ważna kwestia. Jeżeli organ wadliwie doręcza pisma, podatnik może stracić realną możliwość obrony. A przecież bez wiedzy o toczącej się sprawie trudno składać wyjaśnienia, wnioski dowodowe i odwołania.
Organ I instancji nie zgodził się z podatniczką
Naczelnik Lubuskiego Urzędu Celno-Skarbowego nie podzielił argumentów strony. W rezultacie odmówił uchylenia wcześniejszej decyzji ostatecznej.
W toku postępowania wznowieniowego pełnomocnik składał liczne wnioski dowodowe. Domagał się między innymi przesłuchania świadków, wyjaśnienia okoliczności doręczeń oraz zbadania dodatkowych dokumentów. Organ nie uwzględnił jednak części tych wniosków.
Dlatego sprawa trafiła do Dyrektora Izby Administracji Skarbowej.
Dyrektor IAS zwrócił uwagę na bezstronność organu
Organ odwoławczy spojrzał na sprawę szerzej. Nie ograniczył się tylko do sporu o doręczenia. Zauważył bowiem jeszcze ważniejszy problem, czyli kwestię bezstronności osób prowadzących postępowanie.
Dyrektor IAS wskazał, że w sprawie mogło dojść do naruszenia art. 130 § 1 pkt 6 Ordynacji podatkowej. Ten przepis chroni podatnika przed sytuacją, w której ta sama osoba najpierw bierze udział w wydaniu decyzji, a później ocenia, czy tę decyzję należy uchylić.
Mówiąc prościej: organ nie może być sędzią we własnej sprawie.
Dlaczego to takie ważne
Ta zasada nie ma wyłącznie formalnego charakteru. Przeciwnie, chroni ona podstawowe prawo podatnika do rzetelnego postępowania. Jeżeli pracownik uczestniczył wcześniej w wydaniu decyzji, może później nie zachować pełnej bezstronności przy ponownej ocenie tej samej sprawy.
Właśnie dlatego przepisy nakazują wyłączyć takie osoby od udziału w postępowaniu. Dzięki temu podatnik zyskuje gwarancję, że jego sprawę oceni organ działający obiektywnie.
Decyzja została uchylona
Dyrektor Izby Administracji Skarbowej uchylił decyzję organu pierwszej instancji w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Uznał bowiem, że sprawa wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości, a wcześniej trzeba zadbać o prawidłowe zastosowanie przepisów dotyczących wyłączenia pracowników.
To oznacza, że organ I instancji będzie musiał jeszcze raz zająć się sprawą. Tym razem powinien jednak działać z poszanowaniem zasady bezstronności oraz ponownie ocenić przesłanki wznowienia postępowania.
Co z tej sprawy wynika dla podatników
Ta sprawa daje podatnikom kilka ważnych wskazówek.
1. Warto sprawdzać doręczenia
Przede wszystkim trzeba dokładnie analizować, na jaki adres organ wysyłał pisma, kto je odbierał i czy podatnik rzeczywiście mógł się z nimi zapoznać.
2. Wznowienie postępowania podatkowego może być skuteczne
Jeżeli decyzję wydano z naruszeniem praw strony, podatnik nie stoi na straconej pozycji. W takiej sytuacji wznowienie postępowania podatkowego może okazać się realnym środkiem obrony.
3. Trzeba patrzeć, kto prowadzi sprawę
Ponadto warto ustalić, czy te same osoby nie uczestniczyły zarówno w decyzji pierwotnej, jak i w późniejszym postępowaniu wznowieniowym. Jeżeli tak było, podatnik może podnieść zarzut naruszenia zasady bezstronności.
4. Nie wolno rezygnować z wniosków dowodowych
Co więcej, podatnik powinien aktywnie składać wnioski dowodowe. Nawet jeśli organ ich nie uwzględni, mogą one odegrać istotną rolę w postępowaniu odwoławczym.
Prawa podatnika trzeba egzekwować
Sprawa pokazuje wyraźnie, że podatnik nie powinien biernie godzić się z każdym rozstrzygnięciem organu. Jeżeli organ narusza zasady postępowania, błędnie doręcza pisma albo prowadzi sprawę bez zachowania bezstronności, trzeba reagować.
Dlatego warto pamiętać, że wznowienie postępowania podatkowego nie jest martwą instytucją. Przeciwnie, w odpowiednich okolicznościach może skutecznie otworzyć drogę do ponownej obrony swoich praw.
